Archiwum
Kategorie
dzień dobry.
27 maja 2008 (15:41:01)
kategoria: Ogólne |
Spojrzałam w statystyki i jestem w szoku. Rany, naprawdę dużo ludzi tu wchodziło ;]
Pisałam informatykę na maturze. I nie była AŻ tak trudna... Znaczy, w pierwszym arkuszu momentami pisałam wszystko, co mi przyszło do głowy (czyli bez sensu), w drugim nie do końca zrozumiałam treść jednego zadania, ale nie zagłębiajmy się w szczegóły ;] Pewnie gdybym miała więcej czasu, to bym napisała program do tego. Bo nie spieszyłam się, stwierdziłam, że zrobię to bez pośpiechu i bez tracenia głowy. I naprawdę, nie spanikowałam, hahaha :D
Teraz jestem tylko ciekawa, jak to ocenią. Ale przypuszczam, że nie będę musiała zawyżać wyniku przed jego publicznym ogłoszeniem... Więcej niż 1p jest na pewno! :D
... i więcej niż 10p też :>
Komentarze:
M ;]
One zniknęły dzisiaj :P I ten, no... to miał być jeden z ostatnich wpisów ;p
Minio
No patrz, a nie wygląda... W takim razie bardziej „Do widzenia” niż „Dzień dobry” ;) .
Artur Nowosielski
Ja też pisałem...
I doszedłem do wniosku, że chyba za wolno myślę. Zadania 5 nie zdążyłem zrobić, bo 4 i 6 robiłem za długo. :x Trudne nie było, za to było rozbudowane.
M ;]
Mi po skończeniu 5 i 6 zostało ok 15 min tylko ;]
Zaciekawiony
Czemu konczysz pisanie? :(
M ;]
Najprościej mówiąc, stwierdziłam, że nie będę się rozdwajać, bo jeden blog już od bardzo dawna mam i chyba mi wystarczy :P
zaciekawiony
A gdzie możesz się pochwalić? :)
Szkoda tylko, ze pokasowalas poprzednie ciekawe wpisy...
Mirel
Nie, nie pokasowałam, tylko przeniosłam na poziom prywatny ;p A powód generalnie jest taki, że ja często coś piszę, a za chwilę łapię się za głowę, co to za głupoty popisałam, tak więc niech to będzie oszczędzone postronnym osobom :P
a gdzie mogę się pochwalić? Ano - stfw! :P :>
Minio
Osoby postronne osobami postronnymi, ale grupa Twoich wiernych fanów jest wyraźnie niepocieszona ;) . Lepiej powiedz co trzeba zrobić, żeby dostęp na poziom prywatny otrzymać.
Jeżeli znalazłem Twojego drugiego bloga, dostanę jajko? ;)
Mirel
No to tym bardziej, przed wiernymi fanami jeszcze głupiej głupoty pisać :>
A na poziom prywatny, to eee... nie wiem, nie znam się ;p Zresztą, to był poziom, którego jedynym przeznaczeniem było przechowanie moich wpisów, co by ich nikt nie widział :P
Jajko? Nawet dwa! :D Odbiór w twojej lodówce :P
Minio
Nie nie nie, wierni fani kochają Cię pomimo tych głupot. A może zwłaszcza za nie ;) .
Z niemałym zdziwieniem odkryłem, że w mojej lodówce nie znajdują się dwa jajka. Właściwie nie znajduje się nawet jedno. Nie wspominając już o takim z czekolady, które miałem na myśli ;D .
Mirel
Ee dobra, rozważę to :P Znaczy się, może będę tu produkować nowe genialne myśli ;p
Jajek z czekolady to ja też nie mam w domu. A szkoda, już zaczynam żałować :P
Minio
No widzisz, ale jajka z nieczekolady masz, w przeciwieństwie do mnie...
To jak będzie? Dostanę to jajko czy nie? :>
Mirel
Zwykłe jajko zwykłą pocztą. I zobaczymy, co z tego wyniknie :>
Mirel
No nie wiem, może mailowo ;D Ale chyba będę musiała podpisać jakąś umowę o ochronie danych osobowych... ;p
Minio
Tak, poproszę podpis własną krwią. Formularz wyślę pocztą... elektroniczną ;) .
Minio
Chwilę to trwało, ale odpowiedni formularz przed chwilą wysłałem na skrzynkę w domenie gmail.com, której adres znalazłem na Twojej domowej ;) .
Mirel
o nie, umowa, po co ja to mówiłam ;p Cóż, przeanalizuję to jutro, dziś jest stanowczo zu spät ;p
kurde no, nawet mały druczek jest :P
Minio - Jogger
jajko doszło ;]
Tak to już jest, że z jednego przypadkowego słowa, a raczej czterech, robi się całkiem poważna umowa i zobowiązania ;] . Dzisiaj, po powrocie z Poznania, gdzie byłem w celu złożenia dokumentów na UAM, w domu zastałem średnich rozmiarów[...]
Zaciekawiony
wiesz, ostatnio przeszukując internet natknąłem się na Twoje zdjęcia pod wodą na jakimś basenie :) Nie wiem, czy to dobry pomysł znów pozwalac mi wykorzystać potencjał googli i innych szukajek :)
M ;]
ujmę to najprościej - !stfw :P
a zresztą, proszę się przedstawić :P
Zaciekawiony
Ja to ja
Nawet nie zauważyłem, jak z bloga zniknęły wszystkie notki :P . RSS robi swoje.
Liczę, że wracasz do blogowania i niedługo będzie można tutaj przeczytać coś więcej :) .